Bitcoin ha colpito $12k, si è schiantato a $10,5k-La volatilità di BTC è finalmente tornata?


Dopo mesi di stagnazione, sembra che Bitcoin sia di nuovo in movimento – comunque, non è chiaro cosa succederà dopo.

Dopo mesi di stagnazione dei prezzi

Dopo mesi di stagnazione dei prezzi, sembra che la famosa volatilità di Bitcoin potrebbe tornare in grande rimonta.

Nel corso della scorsa settimana, Bitcoin Revolution ha finalmente sfondato la gamma di 8.800-9.800 dollari in cui era rimasto bloccato per gran parte di maggio, giugno e luglio. Prima la BTC ha superato gli 11.000 dollari e poi ne ha spinti oltre i 12.000.

Tuttavia, la spinta oltre i 12.000 dollari è sembrata scatenare un massiccio selloff; il prezzo è sceso di nuovo intorno agli 11.000 dollari quasi immediatamente; alcune fonti di dati mostrano che il prezzo è sceso fino a 10.500 dollari. Al momento della stampa, il prezzo sembra essersi stabilizzato intorno a 11.135 dollari.

In particolare, i dati del modulo Bybt hanno mostrato che l’improvviso calo dei prezzi ha liquidato 72.422 posizioni per un valore di circa 1,4 miliardi di dollari in una serie di importanti borse. Inoltre, come riportato da <em>CoinDesk</em>, i dati di Skew mostrano che il calo dei prezzi ha causato 144 milioni di dollari di liquidazioni di vendita e la chiusura forzata di posizioni lunghe su BitMEX.

Le precedenti edizioni di Bitcoin che hanno superato i 10.000 dollari sono state seguite da significativi crolli dei prezzi

La corsa dei tori fino a 12 mila dollari e il successivo schianto sembrano far parte di un movimento ascensionale in corso oltre i 10 mila dollari, seguito da uno schianto.

L’utente di Twitter @CryptoWhale ha sottolineato che Bitcoin „ha tenuto oltre $10.000 solo due volte nella storia. Entrambe le volte sono state seguite da un crash del 70-80%“.

Tuttavia, il recente movimento al rialzo dei prezzi in Bitcoin sembra aver riacceso i trader nei mercati BTC. Secondo i dati di CoinMarketCap, Bitcoin ha avuto un livello di volume di trading di 24 ore tra i 21 e i 36,5 miliardi di dollari ogni giorno da domenica 26 luglio; in precedenza, il volume di trading di BTC era rimasto tra i 15 e i 16 miliardi di dollari per settimane.

Inoltre, il market cap di BTC è cresciuto e si è ridotto quasi in parallelo con il suo prezzo. Quando BTC ha raggiunto i 12.000 dollari, il suo market cap era di circa 220 miliardi di dollari.

Al momento della stampa (BTC = 11,1k dollari), il market cap di Bitcoin era di 205 miliardi di dollari. Prima dell’encierro che ha superato gli 11.000 dollari, il market cap di BTC era compreso tra i 160 e i 180 miliardi di dollari.

 

 

Wie die Verlängerung der Bitcoin-Zyklen im Konflikt steht


Wie die Verlängerung der Bitcoin-Zyklen im Konflikt mit der Halbierung der angetriebenen Versorgungstheorien steht

Bitcoin befindet sich an einem kritischen Knotenpunkt. Ein Ausbruch in einen neuen Bullenmarkt untermauert hier die Stock-to-Flow-Theorie und andere Halbierungs- und angebotsgesteuerte Erwartungen. Andere glauben, dass sich die Zyklen bei Bitcoin Loophole zwischen jedem größeren Höhepunkt verlängern, wenn die Einführung erfolgt und die Volatilität abnimmt.

Die Theorie der Verlängerungszyklen würde jedoch im Wesentlichen alle auf Halbierung basierenden Theorien sofort beenden. Und das ist der Grund.

Krypto-Währungs-Adoptionskurve könnte zu längeren Marktzyklen führen

Die nach Marktkapitalisierung führende Krypto-Währung konsolidiert seit Monaten unter dem Widerstand. Die seitwärts gerichtete Handelsspanne hat den Vermögenswert auf die niedrigsten Volatilitätsniveaus fallen lassen, die er erreichen kann.

Als das notorisch volatile Vermögen diesen Tiefpunkt der Volatilität erreicht hatte, folgte ein enormer Zug von über 50 bis 80%. Der gesamte Krypto-Markt schaut zu und wartet auf das, was als nächstes kommt. Es dauert nur viel länger als erwartet und führt zu Langeweile.

Die Volatilität kann im Laufe der Zeit sogar noch weiter abnehmen, da die Adoption stattfindet. Da die Marktkapitalisierung von Bitcoin wächst und damit auch die Liquidität, dürfte die relative Volatilität weiter abnehmen.

Diese Verringerung der Volatilität geht auch mit einer Verlängerung des Bären- und Bullenzyklus einher, mit einer längeren Dauer zwischen den Spitzenwerten. Mehrere hochpräzise Kryptoanalysten bei Bitcoin Loophole sind Befürworter dieser Theorie, die auf der logarithmischen Wachstumskurve des Vermögenswertes basiert.

Wenn sich die Preisbewegung entlang der Kurve bewegt, nimmt die Volatilität ab, wodurch im Laufe der Zeit eine stabilere Bitcoin entsteht. Es wird Jahrzehnte dauern, bis sich der Vermögenswert vollständig stabilisiert hat, aber im Laufe der Zeit hat er dies auch weiterhin getan. Das einzige Problem bei dieser Art von Theorie, die eine Verlängerung der Bitcoin-Zyklen befürwortet, ist die Tatsache, dass sie in tiefem Widerspruch zu den angebots- und halbierungsbasierten Theorien steht.

Historische Volatilität von Bitcoin

Wie ein längerer Bitcoin-Zyklus dazu führt, dass die Erwartungen im Zusammenhang mit der Halbierung von Bitcoins völlig falsch sind

Bitcoin gibt es erst seit etwas mehr als einem Jahrzehnt. Daher gibt es für die historische Analyse nur eine kleine Stichprobe, aus der man schöpfen kann. Es hat nur einen großen Bärenmarkt gegeben, und wir befinden uns mitten in oder möglicherweise am Ende des zweiten.

Der letzte Bärenmarkt endete, als die Halbierung von Bitcoin vorüberging. Die Halbierung reduziert die Blockbelohnung, die die Bergarbeiter für die Sicherung des Netzwerks erhalten.

In dem Maße, wie das ohnehin schon begrenzte Angebot weiter reduziert wird, beginnt die Theorie, dass die Nachfrage das verfügbare Angebot zu überwiegen beginnt und der Preis des Gutes steigt. Das Stock-to-Flow-Modell misst die relative Knappheit des Vermögenswerts auf der Grundlage seines Angebots und deutet auf einen neuen Bullenmarkt hin, der jeden Tag kommen könnte.

Auch die technischen Daten deuten auf einen sich neu bildenden Aufwärtstrend hin, aber die Befürworter der Theorie des Verlängerungszyklus rechnen mit einem weiteren Jahr der Konsolidierung, zumindest bevor der Ausbruch der Hausse erfolgt.

Verwandte Lektüre | Daten: Bitcoin ist in der Akkumulation, und das bedeutet, dass $10k bald ausbrechen könnten

Während dies für Krypto-Investoren enttäuschend wäre, wäre es für Bitcoin auf lange Sicht wahrscheinlich gesünder. Es würde jedoch mit Sicherheit allen Theorien ein Ende setzen, dass jede Halbierung jeden Bullenmarkt anheizt.

Das liegt daran, dass die Halbierung alle vier Jahre eintrifft und das BTC-Angebot weiter reduziert wird. Nach der letzten Halbierung kann 2016 ein Bullenmarkt begonnen haben, und die Geschichte wiederholt sich oft. Aber auch eine Verlängerung des Zyklus ist eine sehr reale Möglichkeit.

Wie auch immer und wie auch immer die Entwicklung verlaufen mag, Krypto-Investoren sollten es bald herausfinden, sobald diese aktuelle Handelsspanne bricht. Ein Zusammenbruch würde den Theorien ein Ende setzen, wonach die Halbierung der Katalysator ist, und würde der Verlängerung der Zyklen mehr Glaubwürdigkeit verleihen.

Bitcoin i ogromna ilość pieniędzy Fiata 0


System pieniężny dezorientuje ekspertów. Czy mamy obecnie inflację lub deflację? A co będziemy mieli w przyszłości? Ekonomiści są tak podzieleni, że każda prognoza jest tak losowa jak rzut monetą. Manipulowanie podażą pieniądza przez banki centralne sprawia, że pieniądz jest arbitralny – i nieprzewidywalny. Podawanie cen w euro jest podobne do próby zmierzenia czegoś za pomocą stale malejącej miary. Bitcoin System ze swoją stałą podażą pieniądza mógłby to zmienić.

Czy mamy obecnie do czynienia z inflacją, w której ceny rosną? A może raczej deflacja przy spadających cenach? A jakie są perspektywy na przyszłość? A może za kilka miesięcy, jak za kilka lat?

Eksperci są bardzo podzieleni w tej kwestii. To jak operacja na otwartym sercu – w której chirurdzy kłócą się o to, czy ma miejsce zawał serca, czy może marskość wątroby.

Inflacja czy deflacja?

W czerwcu nastąpił oficjalny wzrost cen w Niemczech o 0,9 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Jest to poniżej celu inflacyjnego EBC, który wynosi nieco poniżej dwóch procent. Jeśli jednak spojrzeć na towary i usługi codziennego użytku, to inflacja wyraźnie przekracza tę wartość:

Ceny u fryzjera wzrosły o 5,1 proc., a w przypadku wizyt w restauracjach o 2,6 proc. Żywność wzrosła ogółem o 4,4 proc., a owoce o 11,1 proc. Ceny jabłek wzrosły o 25 procent, cytryn i melonów o 30 procent, a jagód nawet o 41 procent. Wzrosły też ceny mięsa – o 8,2 procent, a w kwietniu wzrosły ceny warzyw: cukinii – o 92 procent, różnych rodzajów kapusty – o 60 procent, a papryki – o 56 procent. W międzyczasie powinno się to nieco uspokoić.

Ale także w przypadku dóbr konsumpcyjnych, takich jak meble ogrodowe i stoły ogrodowe, ceny wzrosły o ponad 10 procent. W przypadku leżanek ogrodowych jest to nawet 23 procent, w przypadku filtrów przeciwsłonecznych 13 procent, a w przypadku węży ogrodowych 21 procent. Walizki, bagażniki rowerowe i namioty również odnotowują wzrost cen o około 10 procent. Ceny nieruchomości nadal rosną, podobnie jak wcześniej, a firmy ubezpieczeniowe i kasy chorych już teraz zapowiadają wzrost składek w 2021 roku. Fakt, że w tych okolicznościach inflacja wynosi zaledwie 0,9 procent, wynika jedynie z gwałtownego spadku cen oleju opałowego i benzyny.

Biorąc pod uwagę ten ogromny wzrost cen dóbr codziennego użytku, surrealistyczne jest, że Olli Rehn, członek Europejskiego Banku Centralnego (EBC), nie przestrzega przed inflacją, ale przed deflacją. Nie ma popytu, który prowadzi do spadku cen. Jego koleżanka, Isabel Schnabel, również obawia się, że w nadchodzącym miesiącu strefa euro wpadnie w deflację przy spadających cenach. Instytut Gospodarki Niemieckiej wyjaśnia nawet, że codzienne doświadczenia są całkowicie mylące. Nie byłoby żadnej inflacji – raczej ulokowanie strefy euro już w silnej deflacji. 14 krajów UE miałoby ujemną stopę inflacji, na przykład Grecja z 1,7, Cypr z 2,5 czy Włochy z 0,4 proc.

Z drugiej strony krytycy twierdzą, że oficjalne koszyki na zakupy nie odzwierciedlają rzeczywistości. Szczególnie nie w czasach Korony. Kogo obchodzą tanie ceny podróży, kiedy nikt nie odważy się wyjechać za granicę? A jaką pomoc mają zniżki na stacjach benzynowych, jeśli jest się w domowym biurze? Alternatywne wskaźniki, takie jak wskaźnik Chilli-con-Carne czy wskaźnik pomiaru Wiesn, od dawna malują zupełnie inny obraz – jeden z silniejszych wskaźników inflacji.

Ekonomiści są więc przeciwni temu, czy mamy obecnie inflację, czy deflację. Wygląda to tak surrealistycznie, jakby meteorolodzy siedzieli na tarasie i nie zgadzali się, czy słońce świeci na czystym niebie, czy też leje sznurkiem.

Jak to będzie wyglądać w przyszłości?

Ocena ekspertów staje się jeszcze bardziej chaotyczna, jeśli chodzi o przyszłość. Handelsblatt podsumowuje dezorientację: jest więcej pieniędzy niż kiedykolwiek, a banki centralne kupują obligacje bardziej energicznie niż kiedykolwiek. Teoretycznie powinno to skutkować inflacją, ale może też mieć efekt deflacyjny. To, co dokładnie się dzieje, zależy od polityki i rynków. Kiedy kogut wroni się na gnoju…

W Tagesschau, na przykład, chodzi przede wszystkim o deflację. Przewiduje ona „sztuczną deflację“ spowodowaną tymczasowym obniżeniem podatku VAT. Opiera się na Stefanie Bielmeierze, głównym ekonomiście DZ Banku, który przewiduje ujemną stopę inflacji w lipcu na poziomie 1,0 proc. oraz na Holgerze Schmiedingu, głównym ekonomiście Berenberg Banku, który obniżył stopę inflacji do minus 0,8 proc. w bieżących szacunkach miesięcznych.

Jednocześnie Tagesschau cytuje również ekonomistów, którzy obawiają się inflacji. Weźmy na przykład Andrew Wilsona z Goldman Sachs Asset Management, który wskazuje, że wysokie obciążenie długiem publicznym zazwyczaj prowadziło do inflacji. Ifo Prezydent Hans-Werner Sinn jest
przypomniała również czas po I wojnie światowej, kiedy to Niemcy próbowały walczyć z kryzysem za pomocą świeżo wydrukowanych pieniędzy i zbierały hiperinflację.

FAZ natomiast cytuje ekonomistę Karstena Juniusa z Banku Sarasin, który oczekuje silnej deflacji w najbliższych miesiącach. Szwajcarski portal finansowy Themarket natomiast wymienia szereg inwestorów i ekonomistów, którzy obawiają się znaczącej inflacji. Znany ekonomista Peter Bofinger wyjaśnia „niemieckim fobom inflacyjnym“, że ryzyko deflacji jest znacznie większe niż ryzyko inflacji.

Prawdopodobnie można by tak dalej postępować na zawsze. Jeden ekonomista obawia się inflacji, drugi deflacji. Prognozy, czy jutro będzie padać, czy też nie, wydają się nie mieć już żadnych podstaw naukowych, ale są raczej kwestią gustu ekspertów. Wydaje się, że system monetarny wymknął się racjonalnemu dostępowi i przewidywalności.

Skrajna miara
Oczywiście istnieją czynniki, które wpływają na ceny i które nie mają nic wspólnego z polityką pieniężną. Na przykład korona doprowadziła do załamania popytu i produkcji, załamanie cen ropy było przede wszystkim wynikiem polityki rosyjskiej, a ogromne podwyżki cen cukinii były wynikiem spadku importu z Włoch i Hiszpanii z powodu korony. Pogoda nie ma również decydującego wpływu na roczne ceny owoców i warzyw. Ceny są odzwierciedleniem rynków i nigdy nie są w pełni przewidywalne.

Jednak polityka pieniężna banku centralnego dodaje kolejne czynniki niepewności do chaosu na rynkach. Kiedy panel ekspertów zaczyna manipulować podażą pieniądza w przypadku nieprzewidzianych wydarzeń, takich jak kryzys gospodarczy, cały scenariusz staje się jeszcze trudniejszy do zrozumienia. Jak należy przewidzieć przyszły rozwój cen, jeśli nie da się odgadnąć przyszłej podaży pieniądza? Czy w tych warunkach możliwe jest nawet poważne traktowanie euro jako pieniądza?

Ceny jako wskaźnik siły nabywczej stają się coraz bardziej pozbawione znaczenia. Stare“ waluty, które opierały się na metalach szlachetnych, takich jak funty, talary czy dukaty, zachowały swoją wartość przez bardzo długi czas. Jeśli ktoś powiedział „1 talar“, to suma ta miała to samo znaczenie przez dziesięciolecia, jeśli nie wieki. Euro straciło tę spójność już po 20 latach. 100 euro na początku lat 2000. bardzo różniło się od 100 euro obecnie. Jak jednostka miary, która stale się przemieszcza, powinna być odpowiednia do precyzyjnego pomiaru? Używanie pieniędzy, których kwota zmienia się w sposób niekontrolowany, jako podstawy cen, jest jak używanie skali, która zmienia wagę kilograma co kilka miesięcy. Mierzy się za pomocą miernika drżenia.

Czy to jest dobre czy złe? Nie mogę na to odpowiedzieć. Gospodarka „twardej waluty“ była nękana przez wielkie nieszczęście, wielką nierówność i niewielki postęp. Nie można powiedzieć, czy były to pieniądze, czy po prostu inne standardy techniczne i społeczne. Być może to właśnie nowoczesna polityka pieniężna nie pozwala nam ponownie popaść w nędzę, ale może zmusi nas do wzrostu, co jest niezdrowe zarówno dla ludzi, jak i dla środowiska, ponieważ zmusza nas do robienia więcej, zamiast pozwalać nam cieszyć się owocami naszej cywilizacji. Czy też nie jest to skandal, że ludzie muszą codziennie pracować po tysiącach lat postępu technologicznego?

Pieniądze z mniejszą niepewnością

Co by było, gdyby usunąć czynnik niepewności „podaż pieniądza“ z systemu? Jeden byłby z Bitcoinem. Podaż pieniądza w Bitcoinie jest ściśle określona przez algorytm. Nigdy nie będzie więcej niż 21 milionów Bitcoinów, a ich rozkład w czasie jest dokładnie regulowany. Wiesz stosunkowo dokładnie w każdym momencie, ile Bitcoinów będzie w każdej chwili. Wszystko jest przewidywalne.

To sprawia, że Bitcoin jest „twardą miarą“. Kilogram tej skali pozostaje taki sam na zawsze, miernik nie zmienia ciągle swojej długości. W krótkiej perspektywie czasowej Bitcoin może być niestabilny. Ale na dłuższą metę może być dużo bardziej stabilną i precyzyjną jednostką do pomiaru wartości. Bitcoin usunąłby z systemu pieniężnego element niepewności – inflacyjną podaż pieniądza – i ustanowiłby nowy stały punkt, który tworzy stabilność, a przede wszystkim przewidywalność.

W porównaniu ze stale rosnącą podażą pieniądza euro, Bitcoin jest dobrą inwestycją w perspektywie długoterminowej. Do tej pory euro traciło z roku na rok na wartości, czasem bardziej, czasem mniej, czasem tak łagodnie, że było ledwo zauważalne, ale tak wiarygodne jak zegarek. Escaping Bitcoin jako inwestycja pomoże osobom fizycznym chronić się przed utratą wartości. Ale nieruchomości, złoto i akcje robią to samo. Aby ograniczyć chaos, trzeba by zastąpić drżenie miarką stałą – trzeba by użyć Bitcoinu jako pieniądza.

A Bitcoin nie oznacza żadnych stabilnych monet, ani altcoinów z silną lub niepewną inflacją. Ale Bitcoin lub inna krypto waluta z silnym i zdecentralizowanym tworzeniu jednostek pieniężnych. Jednak rozprzestrzenianie się Bitcoinu jako pieniądza obecnie stoi w miejscu. Nawet w scenie kryptońskiej rośnie zapotrzebowanie na tak zwany „stabilny pieniądz“, który odzwierciedla niestabilność pieniądza fiata. Jakbyście zupełnie zapomnieli o pomyśle stworzenia nowego, lepszego pieniądza, ponieważ handlowcy i firmy jęczą pod wpływem krótkoterminowej zmienności.

Tłusty pieniądz może najpierw zginąć i rozpłynąć się w ekstremalnej inflacji, zanim świat będzie głodny użyć Bitcoinu jako prawdziwego pieniądza. Ale jeśli wiesz jedną rzecz z historii, to jest to: Nie chodzi o to, czy to się stanie, ale kiedy.

GE Aviation führt Blockchain-basierte Lösung für COVID-19 ein


GE Aviation (NYSE: GE), eine Tochtergesellschaft von General Electric, die sich auf die Entwicklung und Lieferung von Flugzeugtriebwerken und integrierten Systemen konzentriert, hat eine DLT-Lösung (Distributed Ledger Technology) vorgestellt, die die ordnungsgemäße Überprüfung des Gesundheitszustands von Mitarbeitern und Passagieren von Fluggesellschaften gewährleistet. Die Blockchain-Lösung stellt laut Berichten vom 11. Juni 2020 auch sicher, dass Fluggesellschaften inmitten der COVID-19-Pandemie gereinigt werden.

Verhindern der Verbreitung von COVID-19 mit Blockchain

Da verschiedene Nationen damit begonnen haben, die Vorbereitungen für die Wiederaufnahme von Flugreisen auf Hochtouren zu bringen, obwohl die Coronavirus-Epidemie noch nicht vollständig eingedämmt ist, hat GE Aviation die Blockchain-Technologie für die Entwicklung einer Bitcoin Code Lösung genutzt, die eine ordnungsgemäße Gesundheitsprüfung von Mitarbeitern und Passagieren von Fluggesellschaften fördert , während auch die Reinigung von Flugzeugen verfolgt.

Laut sachnahen Quellen zielt die Blockchain-Lösung aus den Ställen von GE Aviation darauf ab, das von der globalen Epidemie zerstörte Vertrauen in den Luftverkehrssektor wiederherzustellen, indem sichergestellt wird, dass die Flugzeuge ordnungsgemäß gereinigt werden und sowohl Arbeiter als auch Passagiere an Bord sind frei von dem tödlichen COVID-19-Virus.

Das Team behauptet insbesondere, dass die neue COVID-19-Blockchain-Lösung flexibel, benutzerfreundlich und unabhängig von medizinischen Tests ist und als solche in Übereinstimmung mit allen Arten von Reiseregeln und -vorschriften funktionieren kann.

Bei der Einführung der innovativen Lösung bekräftigte die Digital Group von GE Aviation, Chief Commercial Officer von GE Aviation, dass die Blockchain-Lösung die weitere Ausbreitung der tödlichen Krankheit erheblich verhindern wird.

Er sagte:

„ Diese Anwendung berücksichtigt einen dringenden Bedarf im Luftfahrt-Ökosystem, um sicherzustellen, dass Mitarbeiter und Passagiere von Fluggesellschaften und Flughäfen vollständig auf COVID-19 überprüft wurden. Wir müssen so viel wie möglich versuchen, dem reisenden Publikum Vertrauen zu vermitteln und die Welt wieder zum Arbeiten und Fliegen zu bringen. ”

Bitcoin

Die Ergebnisse werden verschlüsselt, um den Datenschutz zu fördern

In einer Zeit, in der mehrere Kontroversen und Kritikpunkte das von Bill Gates geleitete ID2020- Projekt verfolgt haben, das behauptet, digitale IDs für Milliarden von Menschen ohne Papiere weltweit bereitzustellen , hat GE Aviation deutlich gemacht, dass seine Lösung die persönlichen Informationen und Testergebnisse von Menschen verschlüsselt um sicherzustellen, dass es manipulationssicher und frei von unbefugtem Zugriff ist.

David Havera, GM des General Managers der Blockchain-Lösungen von GE Aviation, sagte:

„ Wir kombinieren das Fachwissen von GE Aviation im Bereich Daten und Analysen mit den Skalierbarkeits- und Sicherheitsfunktionen von Microsoft Azure und der Blockchain-Technologie von TE-FOOD. Diese Lösung bietet Fluggästen vollständige Kontrolle, da sie den Reinigungsverlauf des Flugzeugs anzeigen können. Fluggesellschaften erhalten die Kontrolle, indem sie Ereignisse in Echtzeit aufzeichnen können, was eine Eindämmung von Pandemien und überprüfbare Aufzeichnungen ermöglicht. ”

In ähnlichen Nachrichten teilte BTCManager am 27. Mai 2020 mit, dass sich die IOTA Foundation mit Dentons zusammengetan hat, um einen Blockchain-basierten digitalen Gesundheitspass COVID-19 zu starten.

Kommt die Bitcoin-Manie im nächsten Monat?


Juni könnte einen BTC-Preissprung auf $15.000 auslösen

In dieser Woche geht es Bitcoin nicht gut.

Die Woche lief nicht so gut

Zunächst fiel der Preis von Bitcoin Profit am Wochenende auf 8.200 $. Am Montag konnten wir wieder über 9.000 $ klettern, um dann wieder unter 8.300 $ zu fallen.

Gegenwärtig handeln wir rund 8.925 USD in grün, während wir das tägliche Handelsvolumen von über 3 Milliarden USD verwalten.

In der vergangenen Woche kletterte die Bitcoin auf 10.000 $, stieß jedoch auf Widerstand, wie der Zusammenbruch von diesem Niveau aus zeigt, was auf „Nervosität und Zögerlichkeit“ des Marktes schließen lässt.

Jetzt, da die Halbierung hinter uns liegt, ist die Stimmung in der Menge gemischt.

Bullish oder Bearish Ausblick?

Der Dreimonatsausblick des Händlers und Marktanalysten Bitcoin Jack bleibt bullish. Für den Monat Mai erwartet er hohe Volatilität in beide Richtungen, die ein ordentliches Ende nehmen wird. Diese Volatilität wird dann in die Juni-Rallye übergehen und am Monatsende bis in den August hinein Unterstützung finden.

„Eine erfolgreiche Wiederholung und Fortsetzung von zuvor gebrochenen Diagonalen ist ein typisches parabolisches Verhalten und könnte ein Hinweis darauf sein, dass wir eine solche entwickeln“, sagte der Analyst.

Seiner Meinung nach wird im Juni eine Manie erwartet, aber das erfordert Medienberichterstattung und ein beiseite geschobenes FOMO. Dies würde $14k-$15k möglich machen.

Außerdem sind, wie wir berichteten, April, Mai und Juni die besten Monate des Jahres für Bitcoin.

Die Bergarbeiter plädieren ebenfalls für den Bullenmarkt. Die Bergleute verkaufen ihre BTC, um ihre Betriebskosten zu decken, da sie als solche für einen großen Teil des Kapitalabflusses aus dem Bitcoin-Netz verantwortlich sind.

Jetzt, da die Bitcoin-Belohnung der Bergleute um 50 % reduziert wird, könnten die unrentablen kleineren Bergleute den Markt von ineffizienten Verkäufen entlasten und den Preis steigen lassen.

Kürzlich ergab eine in China von der Kryptofirma RockX durchgeführte Umfrage, dass 57% der chinesischen Bergleute in „naher Zukunft“ einen Anstieg neuer Bitcoin-Käufer erwarten.

Das beliebte Stock-to-Flow-Modell prognostiziert ebenfalls einen Anstieg des BTC-Preises nach einer Halbierung.

PlanB
@100BillionenUSD
S2FX: $288k ist das Clusterzentrum (S2F-Marktwertschwerpunkt) der nächsten Phase, so wie $6700 das Clusterzentrum der letzten/aktuellen Phase war. Wir wissen (noch) nicht genau, wann Phase 5 beginnt und endet, aber wenn wir uns vergangene Cluster ansehen: etwa 6 Monate nach 2020 Halbierung, bis 2024 Halbierung+6 Mio.

Ein weiterer Fall von Bullen wird vom Händler Jonny Moe angeführt, der darauf hinweist: „Wir haben die 200 angezapft, wir haben die 20 beim Tagesabschluss gerettet, und wir haben nie wirklich den horizontalen Widerstand bei ~10,5 erreicht.

Geht es langfristig Berg ab?

Kurzfristig könnten wir noch weiter nach oben gehen, um $10.500 zu testen, aber gleichzeitig „wäre ein mittelfristiger Abwärtstrend nicht verrückt“, sagte er.

Es wird erwartet, dass die Märkte nach der Halbierung eine Korrektur erleben werden, weil „das Gerücht kaufen, die Nachrichten verkaufen“, wie wir bereits zu sehen begonnen haben.

„Die Halbierung ist ein typisches ‚kaufe das Gerücht, verkaufe die Nachricht‘ Ereignis, bei dem es vor dem Ereignis zu einer Rallye kommt. Sobald die Menschen jedoch erkennen, dass die Halbierung an sich keine großen Auswirkungen hat und der Hype verschwindet, dürfte eine Korrektur am wahrscheinlichsten sein“, sagte der Händler Michaël Van de Poppe.